WIZAŻ | FOTOGRAFIA | LIFESTYLE

Muzyczny piątek, czyli recenzja płyty | IAMAMIWHOAMI - FOUNTAIN

Friday, January 26, 2018

Hej!

Po dłuższej przerwie od pisania recenzji płyt, miło mi powrócić do muzycznego piątku. Szykuję dla Was jeszcze jeden post, który pojawi się jutro, ale będzie to wpis makijażowy z tutorialem i obszerną recenzją nowośći kosmetycznych, z posiadania których jestem niesamowicie zadowolona.

Dzisiaj zapraszam na dawkę muzycznych wrażeń, które mam nadzieję zainspirują Was do tworzenia, tak jak było to w moim przypadku.


Album, który dzisiaj Wam przedstawię, jest trzecią płytą elektronicznego projektu iamamiwhoami i chciałam zaznaczyć, że wyróżniam ją tu ze względu również na oprawę video, która towarzyszy muzyce. Teledyski to w większości dodatek do utworów i przyznam, że nie przywiązuję zwykle do nich dużej wagi. Jeśli mamy do czynienia z artystami takimi, jak Jonna Lee wiadomo, że to co dzieję się w video jest nieodłączną częścią muzyki, a album jest również projektem wizualnym.

Nie będę tutaj rozpisywać się na temat tajemniczych początków zespołu, kiedy to ukazały się pierwsze surrealistyczne videoklipy ponad 7 lat temu i wszyscy spekulowali na temat wokalistki, która nie pokazywała jeszcze wtedy swojej twarzy. Wszyscy zastanawiali się wtedy kim jest ta wychodząca z drzew postać z umalowaną na czarno twarzą i białymi włosami, czy to może Lady Gaga? O tym możecie poczytać sobie w internecie :)

Płyta Fountain została wypuszczona w 2014, a zespół metodycznie publikował video do każdej piosenki na swoim youtubowym kanale.

Moje pierwsze odczucia po przesłuchaniu albumu były takie, że jest to mieszanka czegoś, co jak wiecie bardzo lubię w muzyce, czyli powrót do lat 80 z powiewem nowoczesnej świeżości. Jednocześnie płyta zdecydowanie jest najbardziej strawną i melodyjną płytą zespołu. Dla niektórych jest to na pewno zaletą, dla mnie pokazuje tylko wszechstronność iamamiwhoami. Niebanalny wokal i dopieszczone aranżacje sprawiają, że te melodyjne piosenki wpadają w ucho i zostają w waszej głowie na dłużej, a mimo dużej dawki elektroniki, album jest jednak popowy (co nie znaczy zły). Czytając teksty ciężko mi określić o czym jest ta płyta ale wiecie co?...zawsze skupiałam się bardziej na tym co czuję słuchając danej muzyki i wydaje mi się, że tak właśnie trzeba do tego podejść. Teksty Jonny Lee są enigmatyczne, a dźwięki mimo, że są popowe i porywające, w tekstach i melodii czuć nostalgię i gorycz. Wystarczy posłuchać utworu Chasing Kites, który jest chyba najbardziej melodyjnym kawałkiem na płycie i przeczytać słowa:

"Under the ocean, outcast with nowhere to go (nowhere to go, nowhere to go)
A brighter forecast where new winds will blow (we let it go, we let it go)
A storm is drawing near, come meet me when it's cleared
Waste my youth chasing kites, I know it'll blow out of my hand"

Zastanawiając się chwilę nad przesłaniem płyty, można powiedzieć, że mimo wszystko ma ona nadal ma w sobie pewien mrok i tajemniczość, które towarzyszą zespołowi od samego początku. W tekstach można wyczuć niepewność, smutek, zagubienie, a tekst piosenki "Last Dancer" w parze z melodią tworzy nieco przewrotną mieszankę:

"Look at the stars in the winter sky
Everything will bleed tonight
What a beautiful day to die"

Teraz czas wspomnieć o oprawie wizualnej, a tu tak zresztą jak muzycznie, teledyski są o wiele bardziej dopracowane technicznie, jak przy poprzednich projektach. Wysmakowane kadry, spójna kolorystyka i niesamowity klimat, stanowi dla mnie wielką inspirację przy tworzeniu fotografii, tym bardziej, że mam słabość do bieli i błękitów na zdjęciach, a te kolory dominują w teledyskach iamamiwhoami.

Polecam Wam serdecznie przyjrzeć się całej twórczości tego zespołu i zapraszam do przesłuchania kilku piosenek z płyty:









You Might Also Like

13 komentarze

  1. Nie znam tego zespołu, dlatego z chęcią posłucham ich twórczości. Po pierwszym teledysku, już mi się podoba :) dziękuję, będę mieć co słuchać :)
    jestem też ciekawa na jutrzejszy wpis makijażowy, więc zostaję tu na dłużej :)

    ReplyDelete
  2. Nie słyszałem jakoś o nim może przez to że słucham K-pop. Jak znajdę czas to przesłucham.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja z kolei K-popu nie słucham, dla mnie ta muzyka to kosmos ;) Ale być może iamamiwhoami Ci się spodoba :)

      Delete
  3. Ciekawe, poszukam w spotify:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    ReplyDelete
  4. Bardzo fajne piosenki! :) I w ogóle super pomysł na wpis :) Będę częściej zaglądać.

    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  5. Bardzo ciekawa recenzja. Chętnie dodam do playlisty i w wolnej chwili sobie posłucham. Dzięki za inspirację :)

    ReplyDelete
  6. Super recenzja kochana! :) Bardzo fajnie napisane. My słuchamy troszkę innej muzyki, ale ta na pewno wpadnie nam w ucho!

    ReplyDelete
  7. Nie znałam dotąd tego zespołu. Ale wydaje się godny uwagi, na pewno zagłębię się w ich muzykę, może akurat wpasują się w mój gust :D

    ReplyDelete

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

INSTAGRAM