WIZAŻ | FOTOGRAFIA | LIFESTYLE

Test długotrwałego podkładu z bazą i bez bazy vs. cera tłusta | YSL All Hours Foundation review

Tuesday, July 17, 2018

Hej!

Jeśli śledzicie mnie na Instagramie (link), to pewnie wiecie, że od kilku dni testuję podkład Yves Saint Laurent All Hours. 
Podkład ma być długotrwały, dobrze kryjący i zastygający o matowym wykończeniu i ma nie wymagać poprawek.
Byłam go bardzo ciekawa, a kolejny podkład z wyższej półki do mojego kufra zawsze się przyda :)

Kosmetyk, tak jak ostatnio większość produktów w tej kategorii cenowej, zakupiłam na stronie Amfora, gdzie ceny są o wiele niższe niż w Douglasie, czy Sephorze.

ODCIEŃ:

Ja wybrałam sobie odcień Alabaster, kierując się zdjęciami w internecie. Ten kolor wydawał się najbardziej żółty i kiedy zobaczyłam go na żywo na ręce, pomyślałam, że jest zbyt pomarańczowy. Miałam też wrażenie, że po chwili ciemnieje. Na twarzy jednak wygląda bardzo naturalnie, a oksydacja nie jest widoczna.



Po kilku sekundach wydaje się jakby podkład był ciemniejszy.
KONSYSTENCJA I ZAPACH:

Konsystencja i zapach podkładu przypominają mi Clarins Everlasting Foundation.
Zapach jest bardzo przyjemny, delikatnie kwiatowy, a konsystencja trochę gęsta i kremowa. Podkład rozprowadza się bardzo dobrze i bez smug.
W tym teście próbowałam dwóch metod aplikacji na dwóch bazach. Jednego dnia posłużyłam się zwilżoną gąbeczką z Freedom Makeup, czyli moim codziennym narzędziem do aplikacji podkładów. Zauważyłam, że gąbka pochłania dużo podkładu, w związku z czym musiałam zużyć go więcej.


Drugiego dnia, nakładałam podkład pędzlem Hulu P14 i na początku było trochę smug ale udało mi się wszystko przyklepać i po zastygnięciu podkład wyglądał bardzo dobrze na skórze. Zużyłam tylko dwie pompki, bo aplikacja pędzlem zapewniła większe krycie.

JAK WYGLĄDA NA SKÓRZE Z BAZĄ BENEFIT POREFESSIONAL:


Na tym zdjęciu możecie zobaczyć świeżo nałożony podkład gąbeczką na bazę z Benefit Porefessional naniesioną tylko w strefie T.



Po przypudrowaniu pudrem Laura Mercier na całej twarzy i pudrem ryżowym z Ecocery w strefie T, podkład wygląda matowo, trochę sucho i niedoskonałości są bardziej widoczne niż przed przypudrowaniem.



W trakcie wykańczania makijażu, strefa T zaczyna się delikatnie świecić, a podkład wchodzi lekko w moją zmarszczkę na czole, która latem jest wyjątkowo widoczna :) Mnie taki efekt nie przeszkadza, bo widać skórę i nie czuję jakbym miała na twarzy długotrwały podkład. A teraz zobaczcie zdjęcia po czterech godzinach od zrobienia makijażu.

EFEKTY PO 4 GODZINACH Z BAZĄ BENEFIT POREFESSIONAL:






JAK WYGLĄDA NA SKÓRZE BEZ BAZY:

Tym razem podkład nałożyłam na serum z witaminą C marki Bielenda i zmieniłam metodę aplikacji na pędzel Hulu. Tak jak wspominałam wcześniej, pędzel wchłania mniej podkładu i miałam wrażenie, że uzyskałam dzięki temu większe krycie.
Przed przypudrowaniem skóra jest świetlista, naturalna ale podkład wchodzi w zmarszczki, tak samo jak z bazą Benefit. Po przypudrowaniu, mamy całkowity mat, który tak samo jak wyżej, znika po kilku minutach. 



można zauważyć, że pory są lekko podkreślone i tak samo było w przypadku użycia bazy

wykończony makijaż prezentuje się lekko i świeżo
JAK WYGLĄDA SKÓRA PO 4 GODZINACH BEZ BAZY:


wokół nosa widać świecenie się skóry i pory na nosie są nadal lekko podkreślone

Z daleka efekt błyszczenia skóry, nie jest aż tak widoczny i według mnie wygląda to całkiem fajnie i naturalnie.

Po ponownym przypudrowaniu, cera jest z powrotem matowa, nic się nie waży i makijaż jest odświeżony.


PODSUMOWANIE:

Bardzo lubię efekt, jaki podkład YSL All Hours daje na skórze. Po przypudrowaniu cera jest matowa, jednak po kilku minutach staje się świetlista, rozpromieniona, ale nie tłusta.
Zarówno z bazą Porefessional, jak i nałożony tylko na serum podkład utrzymuje się bardzo dobrze.
Nosiłam go na twarzy około 4 godziny i jeśli przez tyle godzin podkład wygląda dobrze, to dalej nie muszę się już martwić.
All Hours nie ściera się z nosa, a jest to dla mnie newralgiczny punkt, gdzie większość podkładów albo schodzi najszybciej albo wygląda bardzo źle.
Mimo, że podkład ten podkreślił w obu testach widoczność porów, nie było to rażące i nikt nie będzie wpatrywał się we mnie z taką dokładnością, jak uchwycone jest to na zdjęciu w powiększeniu.
Po ponownym przypudrowaniu po czterech godzinach, skóra wygląda tak samo jak zaraz po nałożeniu makijażu.
Olbrzymią zaletą podkładu jest to, że w ogóle nie czuć go na twarzy. Nic mnie nie swędzi, nie szczypie, nie mam uczucia ciężkości, czy ściągnięcia skóry. Nie mam też ochoty jak najszyciej zmyć makijaż. Po kilku dniach użytkowania, nie zaobserwowałam żadnych zmian na twarzy spowodowanych podkładem.



Największym minusem podkładu jest to, że wchodzi w zmarszczki mimiczne i ciężko go w tych miejscach poprawić, kiedy już zastygnie. Dla niektórych, słabe utrzymywanie matu, może być również wadą.

Co do rodzaju bazy pod podkład YSL, najlepiej sprawdziło się serum z karagenianem z enaturalne, przy którym nie wchodził tak w zmarszczki. Tej kombinacji użyłam pierwszego dnia, kiedy wychodziłam wieczorem do restauracji ale nie umieściłam zdjęć w teście, bo taki test byłby po prostu za krótki.

Podsumowując, polecam podkład YSL All Hours, jeśli lubicie naturalne wykończenie bez efektu maski, nie przeszkadza Wam lekkie błyszczenie się skóry i szukacie podkładu, który jest komfortowy na skórze.



Używałyście tego kosmetyku? Jakie macie wrażenia? A może macie w planach kupno podkładu? Jeśli ta recenzja pomogła Wam w wyborze, to dajcie znać w komentarzach :)

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Podkład według mnie ładnie wygląda na twarzy i z chęcią bym go używała, lubię taki naturalny efekt :D
    Świetna recenzja, powodzenia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Taki efekt jest świetny na co dzień:) Dziękuję :*

      Delete
  2. Lubię taki naturalny efekt podkładu i fajnie, że nie robi efektu maski :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. To zdecydowanie jedna z jego większych zalet:)

      Delete
  3. Świecenie powoduje, że cera jest naturalna i wygląda na bardzo zdrową. Podoba mi się ten efekt :)
    Mój blog-klik

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mi nawet też się podoba mimo, że z reguły lubię mat. Tutaj efekt jest naturalny, cera jest rozświetlona ale nie tłusta:)

      Delete
  4. Pieknie wyglada na skorze, mam w planach jego zakup <3

    ReplyDelete
  5. Bardzo ładnie wygląda na twarzy.Ja trochę boje się podkładów zastygających i raczej ich nie używam. Ale ten prezentuje się świetnie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ten zastyga ale nie ma efektu maski, więc być może będzie Ci pasował:)

      Delete
  6. na skórze wygląda naturalnie i tak promiennie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadzam się:) Cery suche i normalne będą z niego bardzo zadowolone;)

      Delete
  7. Używam :) jestem megaaa zadowolona ! Polecam ❣️

    ReplyDelete

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

INSTAGRAM